W porządku. Nikt nie mówi, że trzeba być prosem, by jej używać. Nikt też nie mówi, że gadżet zrobi z każdego prosa. Rękawica ma sprawić, że posiadacze nie umrą przez ból ręki, nie nabawią się zwichnięć nadgarstka i w ogóle będą zadowoleni.

Czym jest rękawica Flashe?

Rękawica na pewno nie jest niczym innowacyjnym. Podobne sprzęty pojawiały się już na rynku. Nigdy jednak nie stały się ogromnym sukcesem, czegoś im brakowało. Źle się w nich grało, nie lepiej pisało. Flashe Gaming Glove (bo tak brzmi oficjalna nazwa sprzętu) ma to wszystko odmienić i zawstydzić wyjątkowością nawet rękawicę Thanosa. Gadżet od spodu został pokryty teflonem, co ma zmniejszyć tarcie i sprawić, że poczujesz z myszką mityczną jedność, dzięki czemu twoja precyzja wejdzie na niewyobrażalne poziomy. Przy okazji męczenie ręki przez dłuższy czas (nie, nie wiem czy sprawdza się TYLKO w trakcie grania) będzie prostsze do wytrzymania, nie będzie wywoływało zbędnych kontuzji. Na papierze wszystko brzmi ładnie.

Gdzie kupić rękawicę Flashe?

Cały projekt jest kampanią na Kickstarterze. W dniu, w którym piszę ten tekst, zebrana suma sześciokrotnie przekroczyła proponowany przez twórców próg. Chętnych nie brakuje. Czy opis kampanii faktycznie jest aż tak zachęcający? Trudno powiedzieć. Moim zdaniem brakuje w nim trochę konkretów dotyczących budowy i samego funkcjonowania rękawicy Flashe, które przy okazji nie brzmiałyby jak napisane wyłącznie w celu stworzenia fikuśnej reklamy. Ale może to kwestia tylko moich dziwnych wymagań, cynizmu i braku pieniędzy? Skoro znalazło się już 899 osób, które wierzą dr. Jonathanowi Noelowi, to wspaniale! Teraz pozostaje nam czekać aż zacznie w niej paradować jakiś znany stremer, bo nadmiaru pieniędzy, by w rękawicę zainwestować, raczej nie przewiduję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *